Blanka, Elwira i Damian – sesja rodzinna w plenerze (Żary)

Posted on

Październik w tym roku był wyjątkowo łaskawy dla fotografów. Bywało czasem kapryśnie, ale nie brakowało okazji do pięknych, jesiennych sesji w promieniach zachodzącego słońca. Na jednym z takich plenerów spotkałam się z Blanką, Elwirą i Damianem. To była już nasza czwarta wspólna sesja i kolejne fantastyczne spotkanie. Bardzo lubię sesje rodzinne w plenerze. Zwłaszcza, te z rodzinami, które już miałam okazję wcześniej poznać. Blanka to już moja dobra kumpelka, która podczas sesji nie przestaje się śmiać, biegać i przytulać do rodziców. Z kolei Elwira i Damian są w siebie tak wpatrzeni i tak zakochani, że ma się wrażenie, że są ze sobą zaledwie kilka miesięcy. Fotografować taką radość, czułość i emocje to prawdziwe szczęście. Bo oprócz pogody, miejsca, podczas sesji rodzinnych, najbardziej liczą się właśnie Wasze emocje. Uwielbiam pokazywać je na zdjęciach. Dlatego proszę często, żebyście nie patrzyli w obiektyw i skierowali całą swoją uwagę na siebie. Poprzytulali się trochę, powygłupiali, tak jakby mnie nie było w pobliżu. Podczas takich zabaw  i wygłupów powstają najfajniejsze ujęcia, idealne do rodzinnego albumu. Niedawno zabrałam swoją rodziną na sesję, mój mąż, który jak większość facetów, nie lubi zdjęć, powiedział po tej sesji, że dawno nie spędził tak fajnie czasu z nami. I ja mam nadzieję, że Wy też tak miło spędzacie czas przed moim obiektywem.

Październik dobiega końca, ale to nie oznacza, że kończę z sesjami w plenerze.  Może już w nieco chłodniejszych warunkach, a nawet w bardziej świątecznych okolicznościach (marzę o takich sesjach wśród choinek), ale na sesje rodzinne sesje zapraszam przez cały rok. Pamiętajcie, że pamiątką z takich sesji są nie tylko odbitki czy pliki cyfrowe, możecie zamówić u mnie także przepięknej jakości album.